Broni milionów

Posted: 03/25/2018 in Uncategorized

Jej pasją było malarstwo. Los chciał, że Danuta Wyszyńska stanęła do walki o Polonię w Perth Amboy

IMG_1711

Pani Danuta nie przypuszczała, że przyjdzie jej bronić skrawka polskości przed widmem likwidacji.

Danuta Wyszyńska większość życia spędziła w Perth Amboy. Przez ponad sześć dekad u boku swojego znanego wśród Polonii męża Hieronima Wyszyńskiego. To on, w 1952 roku, był inicjatorem powstania polonijnej organizacji w Perth Amboy. 24 kwietnia tamtego roku została ona zarejestrowana w stanie New Jersey pod nazwą Zjednoczenie Polaków w Ameryce.
Powstanie tej organizacji wynikało z potrzeby zjednoczenia Polonii, kontynuacji tradycji patriotycznych i katolickich, umacniania polskiej kultury i oświaty.
Po z górą dekadzie, dokładnie w 1965 roku utworzono Spółkę Akcyjną – United Poles in America Enterprises Inc. oraz założono Kasę Pożyczkowo-Oszczędnościową – United Poles Federal Credit Union – która posiada dwa oddziały, w Perth Amboy i w Linden.
To była prężnie działająca organizacja, w 1966 roku powstała drużyna harcerska „Ród Piasta”, a od 1991 roku działa przy ZPA Klub Seniora.
Chlubą organizacji jest polska szkoła dokształcająca Zjednoczenia Polaków w Ameryce w Sayreville.
Przez lata, za czasów prezesowania organizacji przez Hieronima Wyszyńskiego, było w miarę spokojnie. Ale w 2005 roku Wyszyński przeszedł na emeryturę. I zaczęła się jazda.
Nie od razu, bo przeciwnik się czaił, a pani Danuta – nie mając doświadczenia – z początku nie rozpoznała zagrożenia. Z czasem zaczęła rozróżniać, kto wróg, a kto przyjaciel, chociaż te linie podziału wcale nie były i wciąż nie są jednoznaczne.
Aby nie męczyć dłużej Czytelników, należy koniecznie napisać o co chodzi. Wiadomo, że gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Bo ZPA, United Poles in America Enterprises Inc. oraz United Poles Federal Credit Union reprezentują sobą ogromny majątek. Klejnotem w koronie jest oczywiście siedziba ZPA z piękną, reprezentacyjną Salą Kryształową. Na pewno warta miliony dolarów.
– Cały majątek należy do udziałowców, nie ma długów. Ta organizacja reprezentuje pewna wartość finansową – mówi nam Danuta Wyszyńska.
Najpierw źli ludzie zaatakowali i usunęli wspaniałą menedżerkę Hanię Bielawską, która organizację znała od podszewki – przepracowała w niej 18 lat.
– Od tego czasu zaczęły się problem, bo nie jest łatwo znaleźć dobrego menedżera – podkreśla pani Danuta.
Potem zaczęły się podszepty, złośliwe uwagi, kłamliwe oskarżenia – typowe polskie piekiełko, które w przeszłości zwaliło z nóg niejedną polonijną organizację w USA. Pani Wyszyńska – widząc, co się święci, postanowiła zwiększyć liczbę członków organizacji. Chciała obdarować 200 udziałami Spółki Akcyjnej członków zarządu organizacji matki, czyli ZPA. Resztę udziałów mieli dostać jej krewni. Z jednej strony chodziło o powiększenie liczby członków, a z drugiej uhonorowanie Hieronima Wyszyńskiego z okazji 65. rocznicy utworzenia ZPA.
– Była zdziwiona, że ludzie, którym zamierzałam przekazać akcję, w ogóle ich nie chcieli. „Bo tam się kłócą” – argumentowali” – powiedziała nam pani Danuta. – A z kolei Tadeusz Brzozowski i zarząd też rzucali mi kłody pod nogi. Twierdzili, że to, co robię jest nielegalne. Akcje mogę przekazać tylko pośmiertnie – dodaje działaczka. – To absurd stojący w sprzeczności z regulaminem.
Do tego wywrotowcy zmniejszyli skład zarządu z 7 do 5 osób. W „piątkę” zaczęli szaleć. I popełnili błąd. Na zebraniu 17 listopada 2017 roku zgłoszono wniosek, by obniżyć wartość akcji o połowę.
– Do tego mnie zawieszono w członkostwie spółki, a Katarzynę Kolek, prezeskę ZPA od 2014 roku, wprost wyrzucono – mówi pani Danuta. – Na to zebranie przyszłam z adwokatem, ale go nie wpuszczono. Było dużo zamieszania, wezwano policję – wyjaśnia.
23 lutego, na zebraniu zarządu było 70 osób. Aż 64 osoby głosowały za wyrzuceniem wywrotowców. Tylko dwie osoby wstawiły się za nimi.
– W między czasie pozmienialiśmy zamki w Zjednoczeniu, konta w banku, ale to nie wystarczyło – opowiada Danuta Wyszyńska. Wezwany policjant kazał oddać klucze usuniętemu prezesowi. Kołomyja trwa.
Pani Danuta, która przez dekady poświęcała się swojej największej pasji – malarstwu, nie mogła przypuszczać, że przyjdzie jej bronić tego skrawka polskości przed widmem likwidacji. – To trzypokoleniowy majątek Polonii. Nie można go stracić w wyniku uśpienia – mówi.
Polska Gazeta zna nazwiska wywrotowców. To ludzie powszechnie szanowani wśród Polonii. Na razie z przyczyn prawnych ich nie publikujemy. Gdy to jednak zrobimy, wtedy za późno będzie nawet na wstyd.
mm

IMG_1732

Pasją Danuty Wyszyńskiej od zawsze było malarstwo

987659546

Hieronim Wyszyński

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s